
Zacznę od tego, że jest to moje pierwsze spotkanie z Magdaleną Witkiewicz i muszę przyznać, że bardzo udane i na pewno nie ostatnie. Podchodziłam do niej z rezerwą, bo nie mam za wielu ulubionych polskich pisarzy czy pisarek, ale Pani Magdalena pozytywnie mnie zaskoczyła.
Książka jest o dziejach miłości i to nie jednej lecz wielu par. Szczególnie poruszająca była dla mnie historia uczucia Wiesławy i Zbyszka, jak również Ewy, która postanowiła ułożyć sobie życie na nowo z Norbertem. "Pracownia dobrych myśli" jak sam tytuł wskazuje jest powieścią bardzo pozytywną i piękną. Okładka jest po prostu cudowna i nie ukrywam, że mnie od razu swym urokiem przyciągnęła i zachęciła do czytania. Może jest troszkę wyidealizowany świat wykreowany przez autorkę, ale przecież o to chodzi żeby znaleźć w lekturze odskocznię od szarej rzeczywistości.
Jak dla mnie książka jest bardzo dobra i gorąco polecam ze względu na wspaniały styl jakim jest napisana, sposób narracji bardzo mi się podobał, czytając czułam się wyjątkowo, tak jakby to specjalnie dla mnie, czyli czytelnika, były opisywane perypetie lokatorów kamienicy. A najbardziej podobał mi się humor z jakim Pani Magdalena pisze i wplata ciekawe anegdotki w fabułę.
Nie żałuję, że sięgnęłam po tą książkę i co więcej mam w planach kolejne pozycje na liście ;)
Widziałam ostatnio tę książkę w księgarni i nawet się nad nią zastanwiałam ;) muszę w końcu zmierzyć się z twórczością tej pisarki ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/