14 września 2017

"Lato drugiej szansy" Morgan Matson

Dzień siedemnastych urodzin jest dla Taylor najgorszy  jej życiu. Dowiaduje się bowiem, że jej ojciec jest śmiertelnie chory i zostało mu zaledwie trzy miesiące życia. Dziewczyna jest przygnębiona z tego powodu, a dodatkowo zasmuca ją fakt, iż rodzice postanowili spędzić nadchodzące wakacje  w domku nad jeziorem. Dawniej jeździli tam co roku, ale od ostatniego pobytu Taylor nad jeziorem  minęło pięć lat. Nie chce tam wracać, gdyż zostawiłam tam swoją najlepszą przyjaciółkę i pierwszego  w swoim życiu chłopaka bez słowa pożegnania i wyjaśnienia.


Główna bohaterka jest inna niż jej rodzeństwo tzn. nie ma żadnych talentów, które mogłaby rozwijać, tak jak jej siostra taniec w balecie, ani nie ma pasji, której mogłaby się oddać jak jej brat ciągłemu pogłębianiu wiedzy na różne tematy. Taylor jest taka trochę nijaka, ciągle się boi i często ucieka jak tylko pojawi się jakiś problem. Początkowo lekko mnie irytowała swoim zachowaniem i nie widziałam dalszego sensu czytania, gdyż uznałam, że książka jest nudna i strasznie dołująca. Myślałam,że to lekka wakacyjna powieść o miłości dla nastolatków, a tu taka smutna historia. Na szczęście nie odłożyłam tej powieści i kontynuowałam czytanie. Okazało się, że przez całą książkę przeplatają się ze sobą radosne i te mniej przyjemne chwile jak w życiu. Główna bohaterka przeszła wewnętrzną przemianę i dzięki tragedii, którą przeżyła zrozumiała wiele spraw i zaczęła patrzeć inaczej na świat i bliskie osoby, które ją taczają.
Pomimo tego, że książka jest strasznie smutna i chce się płakać czytając ją to myślę, że warto po nią sięgnąć. Jest bardzo życiowa, porusza wiele problemów, nie tylko młodzieńczej miłości i przyjaźni od wczesnego dzieciństwa, ale także problem zmagania się z własnymi słabościami, chorobą, strachem i stratą bliskiej osoby.

1 komentarz:

  1. zapisuje sobie tytuł, jeśli na nią trafię w bibliotece, chętnie wypożyczę

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim moim czytelnikom za odwiedziny i pozostawienie choćby krótkiego komentarza.