16 maja 2019

"Za wcześnie" Joanna Barnard

Tytuł oryginału: Precocious
Tłumaczenie: Alina Siewior-Kuś
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 4 sierpnia 2016
Liczba stron:352
Kategoria: Literatura obyczajowa, romans
Moja ocena: 2/6










Fiona Palmer jest dorosłą kobietą od kilku lat zamężną.  Pewnego dnia spotyka w supermarkecie swojego nauczyciela z liceum Henry'ego Morgana. Bez większego zastanowienia nawiązuje z nim romans. Odżywają w niej wspomnienia z przeszłości, kiedy to mając czternaście lat, po raz pierwszy zbliżyła się z Henrym. Dziewczęce zauroczenie rozwinęło się w intensywną relację, ale Fiona zawsze miała nad nią kontrolę.
Czy aby na pewno? Jak wpłynie  ponowne pojawienie się byłego nauczyciela w życiu Fiony? I co z jej małżeństwem?
Zawsze lubiłam sięgać po debiuty i zazwyczaj jestem zadowolona z ich lektury, często są to dla mnie prawdziwe odkrycia. Niestety tym razem książka nie przypadła mi do gustu.
"Za wcześnie" jest to ta z książek, w której przeszłość przeplata się z teraźniejszością. Fiona opisuje swoje obecne życie u boku męża i romans z Henrym. O jej przeszłości dowiadujemy się natomiast z jej pamiętnika. Poznajemy ją jako samotną czternastolatkę, która nawiązuje silną i bardzo intymną relację ze swoim nauczycielem. Jako nastolatka okazuje się przedwcześnie dojrzałą dziewczyną, natomiast gdy poznajemy ją jako dorosłą kobietę, to zaryzykuję stwierdzenie, że jest wręcz dziecinna, naiwna, głupia i zachowuje się nieracjonalnie.
Przeważnie sięgając po książkę liczę na duże emocje i silne wrażenia, pragnę, aby lektura coś we mnie poruszyła. Niestety ta powieść nie spełniła swojej roli. Owszem opisów przeżyć wewnętrznych głównej bohaterki jest mnóstwo, natomiast dialogów jak na lekarstwo. Niestety nie poczułam tej historii. W ogóle nie potrafiłam wczuć się w sytuację Fiony, nie wiem czy to wina stylu autorki, gdyż muszę przyznać, że język był dość męczący i ciężko się czytało. Główna bohaterka jest narratorką i zwraca się bezpośrednio do swojego kochanka. Przez to czytelnik ma wrażenie jakby czytał książkę (autobiografię) zadedykowaną właśnie temu nauczycielowi. Jakby główna bohaterka, czyli autorka koniecznie chciała, aby dowiedział się jak wyglądało jej życie i co czuła podczas ich znajomości. 
Szczerze to nie wiem co mam sądzić o tej książce. Może nie miałam jakichś wygórowanych oczekiwań co do niej, ale liczyłam na to, że książka bardziej mnie zainteresuje, gdyż temat dla mnie dość intrygujący. Jak do tej pory nie sięgałam po książki z wątkiem romansu nastolatki z dojrzałym mężczyzną, czy też uczennicy z nauczycielem i myślałam, że ta książka mnie zaciekawi, wciągnie i coś wniesie, ale niestety się zawiodłam. 
Osobiście książki nie polecam, gdyż nie zaciekawiła mnie i w ogóle nie skłoniła do głębszych refleksji, wręcz się nudziłam przy jej czytaniu i czekałam aż dobrnę do końca. Liczę się z tym, że to debiut i może kolejne książki autorki są lepsze, ale jakoś nie ciągnie mnie do sprawdzenia tego. 

20 komentarzy:

  1. Jeżeli odradzasz to z pewnością po nią nie sięgnę. Szkoda czasu na beznadziejne pozycje. Tym bardziej, że jest tyle ciekawych książek do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że książka nie skłoniła Cię do głębszej refleksji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie przypadła mi ta książka do gustu :(

      Usuń
  3. Czytałam tą książkę, ale przyznaję, że nie mogę przypomnieć sobie konkretów fabuły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka I autorka nie są mi znane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś wcześniej też nie słyszałam ani o autorce, ani o książce...

      Usuń
  5. NIe znam i nie mam ochoty poznawać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No masz rację, z Twojej recenzji jakas ta książka taka... nijaka. Daruję ją sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może komuś innemu się spodoba , mnie nie zachwyciła niestety...

      Usuń
  7. Jak jest za mało dialogów to też niedobrze... Masz rację...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , jakaś taka sucha relacja się z tego robi wtedy ;)

      Usuń
  8. Na razie nie mam w planach i jakoś nieszczególnie mnie zainteresowała :)
    Pozdrawiam,
    Eli
    www.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wcale się nie dziwię, jest tak dużo dobrych książek, że szkoda czasu na te przeciętne :)

      Usuń
  9. Sama relacja wydaje się być dość ciekawym tematem. Szkoda, że książka wypadła słabo. Kolejny zmarnowany potencjał na fabułę. Co poradzić :) Pozdrawiam :*
    http://pracownia-kotolaka.blogspot.com
    http://raciezka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim moim czytelnikom za odwiedziny i pozostawienie choćby krótkiego komentarza.