20 stycznia 2020

"Hotel pod jemiołą" Richard Paul Evans

Tytuł oryginału: The Mistletoe Inn
Tłumaczenie: Hanna de Broekere
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 22 listopada 2017
Seria: Kolekcja pod jemiołą
Liczba stron: 288
Kategoria: Literatura obyczajowa, romans
Moja ocena: 4/6








Kimberly jest bardzo nieszczęśliwa. Dużo w życiu musiała udźwignąć, najpierw śmierć matki, później dwukrotnie zerwane zaręczyny i jeszcze choroba jej ojca. Jedynym marzeniem jakie nadaje sens jej życiu jest pisanie powieści o miłości. Kobieta tym chce się teraz zająć i postanawia pojechać na kurs dla początkujących pisarzy, który odbywa się w urokliwym hotelu pod nazwą "Pod jemiołą". Tam poznaje tajemniczego Zeke'a, z którym nawiązuje niezwykle interesującą znajomość. Okazuje się, że bardzo dobrze się rozumieją i mają za sobą podobne doświadczenia. 
Czy nowa znajomość Kimberly pomoże jej stawić czoła przeciwnościom losu, jakie spotyka na swej drodze? Kim tak naprawdę jest ten tajemniczy przystojniak?

Książka "Hotel pod jemiołą" nie jest kontynuacją losów bohaterów z książki, którą wcześniej czytałam tj. "Obietnica pod jemiołą", ale jest z nią w pewien sposób powiązana. Oczywiście można czytać je osobno i nie za kolejnością, ale myślę, że fajnie znać historię miłości z pierwszej części, gdyż to ją pisze główna bohaterka. Jak już wspomniałam Kimberly chce zostać pisarką romansów i jeden już napisała, właśnie "Obietnicę pod jemiołą". Kiedy spotyka Zeke'a ten pomaga jej nanieść pewne poprawki w jej powieści i udziela licznych wskazówek, jak powinien być napisany dobry romans. 

Czy mi się książka podobała? Oczywiście, że tak, ale nie tak jak pierwsza część. Tutaj mimo, iż historia bardzo ciekawa i intrygujące postaci, to zabrakło mi najważniejszego tego klimatu i emocji towarzyszących przy czytaniu rozwijającej się miłości. Mało było opisów momentów, w których Zeke i Kimberly się zakochują, więcej było w ich rozmowie o romansie niż samego romansu. Nie wiem czy rozumiecie o co mi chodzi, no bo wiecie "Hotel pod jemiołą"  to jest romans o kobiecie piszącej romans, która się zakochuje. Po za tym akcja powieści również toczy się przed Bożym Narodzeniem, ale kompletnie tego nie czuć w porównaniu z pierwszym tomem. 
Tak ogólnie to książka przyjemna i dobrze się czyta. Jak każda książka autora, tak i ta ma swoje przesłanie, a mianowicie to, że najlepsze dni naszego życia są ciągle przed nami. Richard Paul Evans na przykładzie Kimberly i Zeke'a pokazuje jak radzić sobie ze stratą najbliższych osób i dążyć do bycia szczęśliwym. Nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić do przeczytania tej książki, jeżeli lubicie takie historie na pewno Wam się spodoba.

26 komentarzy:

  1. Myślę, że kiedyś sięgnę po ten cykl. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię książki tego autora. Tej jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Twórczość tego pisarza zaczęłam dopiero poznawać. Książkę przeczytam z czasem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę miłej lektury, kiedy sięgniesz po jego książki :)

      Usuń
  4. Muszę sobie gdzieś zapisać te tytuły z "jemiołami". :)

    www.pomistrzowsku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie na okres świąteczny będą jak znalazł :)

      Usuń
  5. Czytałam "Tajemnicę pod jemiołą" i przypadła mi do gustu, więc pewnie ten tytuł też mi się spodoba :)

    http://czytanie-i-inne-przygody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wielką fanką tego autora nie jestem, ale może kiedyś jeszcze dam mu szansę.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarza się, że jak czasem wrócimy do jakiegoś autora po pewnym czasie to odbiór jest zdecydowanie inny, może w tym przypadku będzie pozytywny :)

      Usuń
  7. Nie spotkałam się z tą książką, ale lubię taką tematykę,
    więc chętnie przeczytam :D Pozdrawiam!
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak ja dawno już niczego nie czytałam Evansa. Może kiedyś nadrobię braki 😉

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam jedną książkę autora i była w porządku. Dawno to było, ale miała w sobie taki urok, odrywała od rzeczywistości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tyle tego Evansa czytałam, ze nie umiem powiedziec czy ta juz czytalam czy jeszcze nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trzeba przyznać, że niektóre książki są do siebie podobne :)

      Usuń
  11. Nie znam niestety, ale pozycja wydaje się być interesująca :)
    Wspaniała recenzja!
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, proponuję zapoznać się z autorem i jego książkami. Pozdrawiam :)

      Usuń

Dziękuję wszystkim moim czytelnikom za odwiedziny i pozostawienie choćby krótkiego komentarza.